Historia prawa a początki pracy skazanych.

Ludzka praca jako swoiste dobro zawsze miała określoną i wymierną wartość. Obecnie jej świadczenie jest w większości przypadków odpłatne i następuje w drodze umowy pomiędzy pracownikiem a pracodawcą.

Jednak w przeszłości stosowano różne sposoby, aby uczynić ludzką pracę obowiązkiem, za który nic w zasadzie się nie należało.  Na takim przekonaniu był oparty między innymi cały system niewolnictwa. Również skazani byli w przeszłości postrzegani jako potencjalna i tania siła robocza. Było to uzależnione od istniejących aktualnie stosunków społecznych zapatrywań na cel kary.

Początków zatrudnienia skazanych doszukiwać należałoby się w związku z procesem przechodzenia od średniowiecznego systemu wykonywania kar, opartego na karach cielesnych w stronę nowożytnych systemów karnych, opartych na karze pozbawienia wolności jako samodzielnej i dominującej sankcji karnej. Moment ten stanowi jednocześnie punkt wyjścia dla wykształcenia się koncepcji poprawczego charakteru kary.1

W czasach wcześniejszych problem pracy skazanych niewątpliwie łączył się z pozbawieniem wolności. Przytoczyć można tutaj słowa T. Bojarskiego, które ukazują charakter i znaczenie pracy skazanych we wcześniejszych okresach, „praca skazanych długo nie była traktowana jako istotny i resocjalizacyjny składnik pozbawienia wolności.[…]

Zatrudnienia skazanych w okresie wcześniejszym, z reguły przy pracach najcięższych, połączone z brutalnym ich traktowaniem, zawierało wyraźne elementy odwetu i poniżenia. Ten sposób traktowania pozbawionego wolności łączył się ze stanem poglądów na ludzką pracę. Znany był punkt widzenia, według którego praca fizyczna w szczególności, była zajęciem niegodnym człowieka dobrze urodzonego (np. Arystoteles), zaś w średniowieczu praca taka traktowana była głównie jako forma pokuty. Dominował więc przez długi okres aspekt wyrządzania dolegliwości poprzez pracę. Dopiero w wieku XVII i XVIII dochodzi do głosu myśl inna: poprawa przez pracę.2

W historii prawa karnego praca skazanych początkowo nie była postrzegana jako szczególny obowiązek lub kara. Pierwsze akty prawne karę za złamanie ogólnie obowiązujących zasad wiązały przede wszystkim z zemsta, zgodnie z biblijną zasadą talionu „oko za oko, ząb za ząb”.3 Treścią kary była odplata za wyrządzone zło, miała ona przede wszystkim odzwierciedlać krzywdę, którą zadał sprawca.

Wczesne kodeksy prześcigały się w proponowaniu różnych rodzajów kar, tak by były one jak najbardziej „sprawiedliwe”.

Następujące zmiany w stosunkach społecznych spowodowały pojawieniem się zapotrzebowania na dobro, jakim była praca, lecz świadczona nieodpłatnie. Zmienił się także pogląd na rolę pracy, która zaczynała mieć charakter głównej dolegliwości, a jej wykonanie miało zadośćuczynić i naprawić zło wyrządzone przez sprawcę czynu zabronionego.

Powstanie i rozwój doktryny humanitarnej w XVIII w. spowodował nowe spojrzenie na istotę kary. Po raz pierwszy zaczęto domagać się, aby kara miała na celu zapobieganie dalszym przestępstwom przez samego sprawcę poprzez jego poprawę. Kara miała więc pełnić funkcję wychowawczą, którą najlepiej miała realizować wykonywana przez niego właśnie praca społecznie użyteczna. Idea pracy skazanych jako środka poprawy powstała z innej instytucji, jaką były domy poprawy i domy pracy przymusowej. Ich głównym celem było wykształcenie nawyku pracy poprzez fizyczne zmuszanie do jej wykonania.

Niezależnie jednak od sygnalizowanych tu wątpliwości, bezwzględną konsekwencją powstawania i działalności domów poprawy i pracy z końca XVI w. było wytworzenie koncepcji pracy penitencjarnej, jako jednego z najważniejszych środków oddziaływania w ramach wykonywania kary pozbawienia wolności. Koncepcja ta przeplatające w swojej treści rozmaite aspekty pracy, począwszy od penitencjarnych, poprzez ekonomiczne, aż do penologicznych stała się od tego momentu nierozerwalnym elementem kształtującego się, w następnych wiekach nowoczesnego niewolnictwa.4 Pozytywne efekty, jakie osiągano, spowodowały powstanie wielu takich domów w ówczesnej Europie oraz przeniesienie tej metody w przyszłości do więzień.

W roku 1918 po odzyskaniu przez Polskę niepodległości i przejęciu we władanie więziennictwa obowiązek pracy został wprowadzony również przez ówczesne władze. Dotyczył on większości skazanych. Uznając pracę za główny i najważniejszy środek poprawy więźniów, dążono do powszechnego zatrudnienia oraz połączenia jej z praktyczną nauką zawodu.

Zupełnie inny rodzaj miało zatrudnienie w latach 1945-1956.

Pierwsze miejsca pracy powstały głównie w przywięziennych gospodarstwach rolnych. Szybko tez produkcja przekroczyła zapotrzebowanie samego więziennictwa. Praca została podporządkowana funkcji ekonomicznej, a jej rola wychowawcza zeszła na dalszy plan.

Mimo tego, że pracę skazanych na przełomie lat czterdziestych i pięćdziesiątych można jak najbardziej uznać za przymusową, to jednak więziennictwo na tle całej sytuacji społeczno-politycznej wypada raczej pozytywnie.

Na przestrzeni kolejnych dziesięcioleci odsetek zatrudnionych skazanych był różny. Praca była nie tylko obowiązkiem wynikającym z odbywania kary, ale przede wszystkim obowiązkiem obywatelskim. Każdy obywatel miał zarówno prawo, jak i też obowiązek pracy, a ten, który się od niego uchylał, był często określany jako „wróg społeczeństwa” oraz pasożyt społeczny. Dlatego tez obowiązek pracy szczególnie w zakładach karnych był przestrzegany bardzo rygorystycznie, a odsetek pracujących skazanych w latach 70-tych, wynosił ponad 90.

Kierując się szczególnie względami ekonomicznymi, zatrudnienie w czasach PRL-u miało rzeczywiście charakter powszechny. Mimo kierowania się w praktyce szczególnie względami ekonomicznymi, powszechnie uważano i głoszono, że praca to główny i najważniejszy środek poprawy więźnia. Obecnie poglądy na rolę zatrudnienia skazanych, a szczególnie ocenę jej efektów resocjalizacyjnych nie są takie jednoznaczne. Mimo tego, to właśnie na funkcję wychowawczą jaką najważniejszą wskazuje się również dzisiaj.

Zatrudnienia stanowi od tej chwili jeden z celowych i podstawowych środków oddziaływania penitencjarnego. Obecny we wszystkich późniejszych reformach systemów wykonywania kary pozbawienia wolności i dyskusjach dotyczących więziennictwa. oddziaływanie przez pracę ma stwarzać podstawę do wychowania i moralnej przemiany skazanych.
Celem zatrudnienia skazanych jest, najogólniej biorąc, resocjalizacja, która w warunkach pozbawienia wolności osiąga się przez:

a) kształtowanie u skazanego nawyku pracy,

b) nauczenia zawodu, a także

c) zachowanie i rozwój sił fizycznych oraz umysłowych.

Aby praca należycie spełniała takie role, powinna być organizowana i prowadzona według następujących zasad: praca musi być produktywna, powinna być organizowana z myślą o przyszłości skazanego, formy i metody pracy powinny być w miarę możliwości zbliżone do wykonywanej na wolności pracy, powinna być wykonywana w miarę możliwości z uwzględnieniem przygotowania do zawodu lub przydatności do wykonywania danego rodzaju pracy, powinna być połączona z wykonywaniem zawodu, nie powinna mieć charakteru dolegliwości i musi podlegać tej samej ochronie co praca wykonywana na wolności, powinna być wynagradzana tak samo jak praca wykonywana na wolności.

W warunkach gospodarki rynkowej i gwałtownego wzrostu bezrobocia wśród osób pozbawionych wolności wymienione zasady mają charakter zaledwie postulatów, nie zawsze możliwych do zrealizowania.


Bibliografia:

1.T. Kalisz, Ewolucja koncepcji pracy skazanych odbywających karę pozbawienia wolności na tle rozwoju więziennictwa na świecie do polowy XIX w., Nowa kodyfikacja prawa karnego. T. 9. Red. i wstęp Leszek Bogunia. Wrocław 2001 UW r. s. 233.
2. T. Bojarski, Słowo wstępne, [w]Praca skazanych odbywających karę pozbawienia wolności, pod red. T. Bojarskiego, Z. Hołdy, J. Baronowskiego, Lublin 1985, s. 7-8.
3. K. Sójka-Zielinska: Historia prawna, Warszawa 1986 r., s. 169.
4. T. Kalisz, op. cit., s 241.

сколько времени нужно носить брекетыкто работал с пай пер профитсстул для рыбалки