Kara pozbawienia wolności a ludzka psychika.

Karze pozbawienia wolności przypisuje się cele izolacyjno-resocjalizacyjne, jednak zwraca się również uwagę i podkreśla wychowawcze, prewencyjne i punitywne cele tej sankcji.

Prewencyjny charakter uwięzienia upatruje się w odseparowaniu przestępcy od ,,wolnościowego życia” uniemożliwiając mu tym samym popełnianie kolejnych czynów karalnych. Z drugiej zaś strony umieszczenie naruszającego normy prawne w zakładzie penitencjarnym jest informacją dla społeczeństwa, że nie ma ,,zbrodni bez kary”. Punitywna funkcja kary izolacyjnej skupia się wokół jej uciążliwości i dolegliwości, jest odpłatą społeczeństwa za dokonane przestępstwo. Z kolei wychowawczy charakter odseparowania związany jest z podejmowanymi oddziaływaniami zmierzającymi do wewnętrznych przeobrażeń w psychice, zachowaniu oraz tożsamości skazanego.

Jednak czy idea sankcji jaką jest izolacja idzie w parze z jej efektywnością? Czy odseparowanie jednostki sprzyja resocjalizacji? A może reakcje, które pojawiają się w sytuacji uwięzienia utrudniają prowadzenia naprawczych działań?

W znacznej mierze odpowiedzią może być eksperyment przeprowadzony przez P.Zimbardo. Philip Zimbardo wraz ze swoimi współpracownikami zamieścił w Kalifornijskiej gazecie ogłoszenie dotyczące poszukiwania chętnych do uczestnictwa w badaniach nad życiem więziennym. Ochotnicy (studenci) , którzy odpowiedzieli na opublikowany anons, zostali dokładnie przebadani. Testy osobowości i wywiady pozwoliły wybrać grupę osób przestrzegających prawa i cieszących się zdrowiem, zarówno fizycznym jak i psychicznym .
Podzieleni losowo ochotnicy (często pacyfiści oraz osoby przejawiające negatywny stosunek do agresji) zostali przyporządkowani do jednego z dwóch zespołów : strażników bądź więźniów. Badanych ,,skazanych” pojmowano na wolności, dokonywano aresztowania, przedstawiano im zarzuty, informowano o ich prawa, a następnie przewożono do fikcyjnego więzienia. Tam zgodnie z procedurami rozbierano ich do naga, poddawano dezynfekcji by następnie wydać wszystkim osadzonym jednakowe uniformy.

Anonimowość była wszechobecna, żadnych imion ani nazwisk. Skazani przedstawiali się numerem, zaś do strażników winni byli zwracać się: „ panie funkcjonariuszu”.

„Strażnicy nalegali, aby więźniowie stosowali się do wszystkich reguł bez zadawania pytań i ociągania się. Każde niepodporządkowanie się prowadziło do utraty jakiegoś przywileju. Najpierw przywileje te obejmowały możliwość czytania, pisania lub rozmawiania z innymi więźniami. Później najmniejszy protest powodował utratę takich „przywilejów”, jak jedzenie, spanie, mycie się”.1 Podejmowane próby buntu były szybko pacyfikowane i karane coraz to wymyślniejszymi sankcjami.
Podkreślić należy, iż,, eksperymentalni przestępcy” w czasie trwania badań, tak jak prawdziwi aresztanci, przebywali w swoich celach dwadzieścia cztery godziny na dobę, w przeciwieństwie do „fikcyjnych pracowników działu ochrony”, których czas,, pracy” wynosił osiem godzin.Z założenia, eksperyment miał trwać 14 dni, jednak badacze postanowili przerwać go w szóstej dobie. Powody? Przed upływem pięciu dni u badanych osadzonych zaobserwowano:

  • napady lęku oraz płaczu
  • zachowania agresywne
  • wybuchy gniewu
  • problemy z koncentracją oraz myśleniem
  • stany depresyjne

Oprócz wymienionych reakcji psychicznych pojawiły się również somatyczne. Jeden ze skazanych, którego prośba o „przedterminowe zwolnienie” została odrzucona, dostał wysypki na całym ciele. Zaobserwowane przez eksperymentatorów skrajnie negatywnych zjawisk było przyczyną podjęcia decyzji o zakończeniu prowadzonych badań.
Przeprowadzony przez Zimbardo eksperyment ukazuje jak trudną sytuacją jest okoliczność uwięzienia i jakie odciska piętno na sferze zarówno psychicznej jak i fizycznej jednostki.


Bibliografia:
1.P.Zimbardo; Psychologia i życie; Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2004, str.583

секреты макияжа от визажистоварка р 2к л орех x1 rur 4600 00аннэт