Pedofilia wbrew nauce, kulturze i prawu.

Na przestrzeni ostatnich lat słyszymy o rosnącej liczbie przypadków pedofilii. Ofiary, nawet te sprzed kilkunastu lat, zaczynają głośno mówić o horrorze jakiego doświadczyły będąc dziećmi. Media i opinia publiczna nie pozostawiają suchej nitki na sprawcach żądając jednocześnie pociągnięcia ich do odpowiedzialności i obostrzenia kar.

Czym tak naprawdę jest pedofilia? Czy dziecko jest ofiarą gdy samo „zachęca” do seksualnych igraszek? Kim jest ofiara pedofila? Jak prawo a jak nauka traktują zjawisko pedofilii?
Ogólnie i dosłownie pedofilie można zdefiniować jako skłonność do dzieci. Zalicza się ją do parafilii tylko wówczas gdy faktycznie kończy się aktem seksualnym, a dziecko (ofiara – dod.autora) znajduje się w okresie przed pokwitaniowym1. Bardziej jednak wnikając okazuje się, że pojęcie to sprawia znacznie więcej problemów, nie tylko psychologom, seksuologom, itp. ale i specjalistom z zakresu prawa.
Z psychologicznego punktu widzenia pedofilia, jak to zostało wskazane na wstępnie, traktowana jest jako parafilia. Sama parafilia, w prostym tłumaczeniu z łaciny jest pozostającą poza normą formą miłości, czymś co nie należy do powszechnych standardów, co należy traktować jako zaburzenie.

Zgodnie z DSM – IV, są to uporczywe wzorce zachować seksualnych, w których by osiągnąć pełną satysfakcję seksualną muszą zaistnieć specyficzne rytuały, pojawić się określone przedmioty i sytuacje. Zdaniem Beisert¹ parafilia traktowana jest jako choroba, czyli kategoria zaburzeń życia seksualnego.

Pedofilia jest osiąganiem satysfakcji seksualnej w kontakcie z dzieckiem (Lew – Starowicz, 2000) bądź zgodnie z definicją Imielińskiego(1990)jest odchyleniem seksualnym, które przejawia się tendencją do podejmowania praktyk seksualnych z dziećmi. Inni specjaliści, definiują to zaburzenie szerzej, określając je jako zbiór anomalii seksualnych, które związane są z angażowaniem dzieci jako obiektów seksualnych partnerów, dla osób dorosłych, zazwyczaj mężczyzn (Ron Langevin za Beisert, 2012). Jak się okazuje mężczyźni ci reagują znacznym wzrostem podniecenia seksualnego na widok dziecka (znacząco wyższym wzrostem niż na widok osoby dorosłej). Należy tutaj dodać, że definicje kliniczne nie przypisują tego zaburzenia tylko i włącznie mężczyznom, gdyż występuje ono również u kobiet, z tymże w bardzo niskim procencie.
Co więcej, jak dodaje Finkelhor i Araji (za Beisert, 2012) o tym czy doszło do wystąpienia pedofilii można wnioskować na podstawie dwóch rodzajów zachowań:

– rzeczywistym, gdy dorosły ma bezpośredni kontakt seksualny z dzieckiem (np. dotyka dziecka, zmusza dziecko do dotykania siebie, zmusza dziecko do oglądania sprawcy podczas masturbacji);

– wyobrażeniowym, gdy podczas masturbacji w fantazjach erotycznych pojawiają się dzieci

Zgodnie z ICD-102  pedofilia to „preferencja seksualna osoby dorosłej w stosunku do dzieci, zwykle w wieku przed pokwitaniowym lub we wczesnym okresie pokwitania”.

Aby w pełni można było mówić o pedofilii z punktu widzenia tej klasyfikacji musi ono spełniać jeszcze kryteria ogólne dla zaburzeń preferencji seksualnych oraz kryteria specyficzne dla pedofilii. Ta diagnostyczna definicja określa już konkretnie kim jest ofiara, a dokładniej w jakim wieku musi się znajdować by można było mówić o pedofilii. O ile definicja sprawcy(pedofila) jest dosyć prosta, gdyż jest to osoba dorosła, to kwestia określenia ofiary, jest kolejnym aspektem, który przysparza nie laba kłopotów.

Wielu autorów zmaga się z właściwym określeniem tego terminu. Wydaje się, że określenie „dziecko”, jest jasne i klarowne, gdyż z pewnością opisuje osobę, u której jeszcze brak jest oznak dojrzewania (Beisert, 2012). Z biologicznego punktu widzenia więc, ofiarą pedofila może być tylko i wyłącznie dziecko, u którego takowe objawy nie pojawiły się, a w przypadku dzieci, u których oznaki dojrzewania już występują (bez względu na stopień zaawansowania) nie spełniać będą kryteriów definicyjnych pedofilii.

Dlatego też wielu autorów zajmujących się tym zjawiskiem, nie bierze pod uwagę tylko i wyłącznie kryterium biologicznego.

Finkelhor (Beisert, 2012) uważa iż ofiarę pedofilii jest zarówno dziecko w wieku poniżej 13 r.ż. wciągane w aktywność seksualną przez osobę starszą o co najmniej 5 lat jak i dziecko w wieku 13 – 16 lat, które pada ofiarą sprawcy o co najmniej 10 lat starszego. Powyższa definicja ofiary ujmuje więc nie tylko aspekt biologiczny, ale wskazuje również na potrzebę zwrócenia uwagi na niedojrzałość emocjonalną i społeczną osób powyżej 13 r.ż., co ma równie decydujący i znaczący wpływ na wiktimizację dziecka.

W polskim kodeksie karnym pedofilia jest przestępstwem przeciwko wolności seksualnej małoletniego. Artykuł 200 KK z 6.VI.1997r. mówi, że:
§ 1. Kto obcuje płciowo z małoletnim poniżej lat 15 lub dopuszcza się wobec takiej osoby innej czynności seksualnej lub doprowadza ją do poddania się takim czynnościom albo do ich wykonania, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto w celu zaspokojenia seksualnego prezentuje małoletniemu poniżej lat 15 wykonanie czynności seksualnej.

Jak wskazują powyżej przytoczone artykuły, polskie prawo karne traktuje pedofilię, jako przestępstwo odnoszące się do określonego zdarzenia, a nie wewnętrznej dyspozycji sprawcy, jak to ujmuje podejście psychologiczne i seksuologiczne (Beisert, 2012). W podejściu prawnym istotą przestępstwa pedofilii jest obcowanie seksualne dorosłego (czy też podejmowanie innych czynności seksualnych – zakres dosyć szeroki) z małoletnim, poniżej 15 r.ż. Również ustawodawca traktuje osoby do 15 r.ż. jako niedojrzałe społecznie, emocjonalnie i fizycznie, nawet jeśli znajdują się już w stadium dojrzewania biologicznego, a więc wymagające szczególnej i specjalnej opieki.

Zdaniem Beisert (2012) bardzo ważne zaznaczenia jest, że bez względu na obecność prowokacji, zgody lub jej braku, zachęty, braku obrony czy nawet wprowadzenia sprawcy w błąd przez ofiarę, zgodnie z polskim prawem karnym nie zwalnia to osoby dorosłej z poniesienia kary. W związku z tym iż ofiara, ze względu na swój wiek (poniżej 15 r.ż.) nie jest dostatecznie dojrzała by mogła rozpoznać sytuację i podjąć właściwą decyzję i właściwie ocenić działania sprawcy, rozkład odpowiedzialności i winy pozostaje niezmienny, a więc leży po stronie sprawcy – pedofila.

Co więcej jak zaznacza Beisert(2012) art. 200 KK (a w szczególności jego nowelizacja z 2004r.) jasno wyjaśnia sytuacje, w której chociażby ofiara inicjowała i podejmowała czynności seksualne, aktywnie zachęcając do nich dorosłego sprawce. Dzięki określeniu w ustawie „dopuszcza się” (a nie tylko słowa „doprowadza”!, które jako jedyne występowało w pierwotnej wersji artykułu) wskazano na wstępnie, w których ofiara niekoniecznie musi być bierna, a karze podlega i tak własnoręczne przestępstwo sprawcy. Czyli, mimo aktywnie zachęcającej postawy dziecka do podjęcia aktywności seksualnej, obowiązkiem osoby dorosłej jest kategoryczna odmowa.

Podejście prawne jasno konkretyzuje aktywność seksualną sprawcy, wskazując na dwie kategorie czynów:

  • obcowanie płciowe
  • inne czynności seksualne.

Obcowanie płciowe to nic innego jak kontakt genitalny heteroseksualny (wprowadzenie członka do pochwy) oraz wszelkie formy zastępcze, które traktowane są przez sprawcę jako odpowiedniki takiego spółkowania (Beisert, 2012). Chodzi tu np. o wprowadzenie członka do ust czy do odbytu. Z kolei inna czynność seksualna określa jakikolwiek kontakt ciała sprawcy i ofiary o charakterze seksualnym. Wg Warylewskiego (2001, za Beisert, 2012) są to takie, które „1) związane są z szeroko rozumianym życiem płciowym człowieka i polegają na kontakcie fizycznym sprawcy albo innej osoby z pokrzywdzonym lub 2) mają charakter seksualny i polegają na fizycznym bądź przynajmniej intelektualnym zaangażowaniu pokrzywdzonego”.

Z kolei podejście kliniczne nie precyzuje dokładnie jakie czynności seksualne muszą zostać podjęte przez pedofila w stosunku do dziecka. ICD-10 czy DSM-IV umożliwiają rozpoznanie pedofilii nawet w sytuacjach, gdy aktywność sprawcy sprowadza się tylko (lub aż – dod.autora) do posługiwania się wyobrażonym lun realnym wizerunkiem dziecka. Zwraca się również uwagę na te zachowania sprawcy, które doprowadzają go do zaspokojenia jego seksualnej potrzeby bez jakiegokolwiek kontaktu dotykowego dziecka (Beisert, 2012).

Jak więc widać, zjawisko pedofilii analizowane ze strony prawnej i seksuologiczno – psychologicznej jest jasno i konkretnie określone. Nie powinno więc być jakichkolwiek wątpliwości kiedy i w jaki sposób, kogo i kto  jest odpowiedzialny za podejmowanie aktywności seksualnych (w jakichkolwiek formach) z dzieckiem.


 Bibliografia:

  1. Beisert, M. (2012). Pedofilia. Geneza i mechanizm zaburzenia.  Sopot: DWP Sp.z o.o.
  2. Kalsyfikacja zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania w ICD – 10. Opisy kliniczne i wskazówki diagnostyczne. Uniwersyteckie Wydawnictwo Medyczne „Veralius”. Instytut Psychiatrii i Neurologii. Kraków – Warszawa 2000.
  3. Lew – Starowicz, Z. (2000). Seksuologia sądowa. Warszawa: PZWL.
  4.  Imieliński, K. (1990). Seksiatria (t. 1 i 2). Warszawa: PWN

тур в индию на двоих ценаказан с крышкойдверь корсика дуб бренди